Koronawirus

Logistyka w dobie epidemii: Axi Immo komentuje

17 kwietnia 2020

Redakcja Logistics Manager: Jak w tej chwili przebiega w Waszej ocenie zapewnienie ciągłości łańcucha dostaw na terenie Polski i na kierunkach międzynarodowych do i z Polski?

Hubert Wojtera, Dyrektor Industrial & Logistic w AXI IMMO: Epidemia COVID-19 zachwiała lub zerwała wiele łańcuchów dostaw, w szczególności tych firm, które zmawiały swoje komponenty z Chin. Przesuniecie wirusa w kierunku Europy i Stanów Zjednoczonych sprawiło, że podobnie jak w Państwie Środka rządy w tych krajach zdecydowały się na wstrzymanie lub zamkniecie wielu fabryk. Z pewnością skutki epidemii odczują firmy związane z ciężką produkcją tj. branża automotive czy lotnictwo, branże elektroniczna, a także pośrednio logistyka i transport. W Polsce zawieszono działalność fabryki w Gliwicach, a cała tzw. dolina lotnicza wystosowała szereg postulatów, aby utrzymać obecne miejsca pracy i w przyszłości zachować konkurencyjność na rynku międzynarodowym. Przywrócenie pełnych zdolności produkcyjnych zajmie jednak trochę czasu, dlatego tak istotne jest utrzymanie specjalistów. W tej samej grupie mamy również wiele mniejszych przedsiębiorstw, które nie uwzględniały dotychczas handlu w Internecie jako jednego z kanałów swojej sprzedaży. Epidemia wymusi wprowadzenie zmian i korektę dotyczącą polityki sprzedaży czy gwarancji w zachowaniu bezpiecznych łańcuchów dostaw. Hasło dostosuj się, aby przetrwać już dawno nie miało tak ogromnego znaczenia.

W kontekście Polski, możemy z dużym prawdopodobieństwem założyć, że epidemia wyhamuje nasze PKB, jednak jakie długofalowe konsekwencje dla gospodarki i sektora magazynowego ona przyniesie, w dużej mierze będzie zależeć od tego jak szybko wirus zostanie opanowany. Niemniej obecna sytuacja sprzyja rozwojowi wewnętrznego popytu, a także w przyszłości może wpłynąć na wzmocnienie naszej pozycji lidera w regionie Europy Środkowowschodniej. Przedłużający się kryzys gospodarczy i problemy z utrzymaniem łańcucha dostaw z Chin mogą przyczynić się do ożywienia gospodarczego np. w Europie Wschodniej. Już dziś większość z tych krajów ma podpisane umowy o wolnym handlu z UE. Światowe korporacje po pandemii będą weryfikować swoje dotychczasowe łańcuchy dostaw i wobec niepewnej sytuacji w Chinach część produkcji może przenieść się np. do Rumunii, na Bałkany, Polski, na Ukrainę czy Białoruś. Duże znaczenie stanowić będzie większe bezpieczeństwo dostaw dla europejskich producentów.

Jak na pandemie reagują branże, które obsługujecie? Czy produkcja/sprzedaż jest wstrzymana?

Ze wszystkich sektorów nieruchomości komercyjnych rynek magazynowy wykazuje pewną odporność na dotychczasowe działanie COVID-19. Obecna sytuacja sprzyja zmianom nawyków zakupowych polskich konsumentów i przetestowanie platform e-commerce. Z pierwszych sygnałów, które otrzymujemy nie wszystkie firmy uznają czas pandemii za stracony. Głównymi beneficjentami stają się sektory e-grocery oraz KEP, które odnotowują dynamiczny wzrost przychodów. Jednym z przykładów jest InPost, który na wzmożone zainteresowanie paczkomatami odpowiedział dostawami także w weekendy. Co więcej, w sektorze magazynowym obecnie również najłatwiej o pracę, giganci jak Amazon czy inne firmy e-commerce organizują dodatkowe zmiany do obsługi zamówień. Niepewne czasy wpłynęły także na handel dobrami szybko zbywalnymi. Wzmożony popyt dotyczy leków, artykułów spożywczych oraz chemii gospodarczej. Natomiast ograniczona produkcja wpłynie przede wszystkim na branżę motoryzacyjna oraz w pewnej części na branżę elektroniczna i odzieżową.

Jak wygląda sytuacja z kadrą pracowniczą w Waszym przedsiębiorstwie? Czy pojawiają się braki w obsadach związane z przerwą szkołach, odpływem pracowników tymczasowych/z zagranicy lub kwarantanną?

Zgodnie z zarządzeniem i zaleceniami Ministra Zdrowia w sprawie stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce, jako przedsiębiorstwo przeszliśmy całkowicie na model pracy zdalnej. Nie jest to nowa sytuacja dla nas, ponieważ już wcześniej wprowadziliśmy program pilotażowy „homeoffice” w kilku zespołach. Pamiętajmy również, że obecnie zmienia się również nasze środowisko pracy, homeoffice traktowane jest jako pewnego rodzaju benefit, który otrzymują pracownicy. W wielu firmach w trosce o optymalizację powierzchni biurowej odchodzi się od tradycyjnego pojęcia 1:1 czyli jedno biurko na jednego pracownika. Wprowadza się modele 0,9, a w skrajnych przypadkach 0,7 biurka na jednego pracownika. Dziś brokerzy spędzają dużo więcej czasu na spotkaniach z klientami, tradycyjne biuro najczęściej zapełnia się w poniedziałki kiedy omawia się bieżące tematy czy ustala strategie na kolejne miesiące. Niemniej w czasie pandemii zauważyliśmy, że częściej organizujemy wideokonferencje – własne, a także te na potrzeby współpracy z klientami.

Dla osób, które pierwszy raz pracują z domu najważniejsze jest zachowanie rutyny dnia i znalezienie nowych sposobów na rekreację. W czasie tej reorganizacji istotna jest także samodyscyplina, wyznaczanie celów i ich weryfikacja na koniec tygodnia z szefami działów. Zachowanie ciągłości w codziennych obowiązkach pozwoli wszystkim szybciej wrócić do normalnego trybu pracy.

Jaka jest Wasza ocena działań skierowanych do przedsiębiorców? Co Waszym zdaniem można jeszcze zrobić, aby gospodarczo sytuacja po pandemii była nadal rozwoje gospodarczym a nie recesją?

Obecna sytuacja na rynku pokazuje, że Polacy rozpoczęli proces wzmożonych zakupów w internecie, dlatego spodziewamy się, że firmy, które dotychczas nie wykorzystywały tego kanału sprzedaży będą wręcz zmuszone to zmiany swojej polityki w tym zakresie. To dla nas dobry sygnał, ponieważ uruchomi kolejne operacje w zakresie pozyskiwania nowych powierzchni magazynowych. W czasie kiedy większość fabryk i magazynów jest zamknięta, przekonaliśmy się również jak ważna jest rola automatyzacji w procesach produkcyjnych czy zabezpieczenie łańcuchów dostaw. Tu upatrujemy szansy dla całej Europy Wschodniej, której liderem jest Polska. Wierzymy, że część operacji produkcyjnych, które dziś wykonuje się w Chinach czy na kontynencie azjatyckim będzie przenoszona na nasze rynki.

Odnośnie do działań skierowanych do przedsiębiorców zarówno Polski rząd, jak i cała Unia pracują nad wprowadzeniem odpowiednich instrumentów, aby w czasie po kryzysie gospodarki mogły odbić się, a na rynku nie zapanowała recesja. Rządy powinny reagować na rozwój sytuacji i zapewniać wsparcie w utrzymaniu miejsc pracy. Sytuacja, w której utracimy część biznesu i po kryzysie będziemy musieli zaczynać od nowa wprowadzi wiele chaosu.

źródło: opracowanie własne